Gdyby podróże w czasie były możliwe, lub co
lepsze - gdyby można było cofnąć czas - wielu z nas pewnie wracało by
wciąż w miejsca i momenty swego życia w których czas płynął zbyt szybko, w
których dobrze się bawiliśmy, byliśmy szcześliwi.
Wszystkie te chwile mają często to do siebie, że
towarzyszy im muzyka, która jak niewidzialna nić łaczy nas z przeszłością.
Dyskoteki, prywatki, zabawy ale i codzienne życie i towarzyszące mu
sytuacje powodują, że niektóre melodie bardziej niż inne - wywołują w nas
rozrzewnienie, wracają wspomnienia, obrazy minionej epoki, dawni znajomi i
przyjaciele których już nie ma z nami, a w kąciku oka błyska esencja
naszego żalu za tym czymś co minęło i nigdy już nie powróci.
Cuda szasem się zdarzają. W piątkowy wieczór 5
czerwca 2005 roku mocą naszej wyobraźni a dzięki staraniom organizatorów
Dni Andrychowa : Burmistrza i Rady Miejskiej Andrychowa oraz Centrum
Kultury i Wypoczynku w Andrychowie przenieśliśmy się na krótką
chwilę w ostatnie 50 lat ubiegłego wieku. Oczywiście nie wszyscy
przenosili się wspomnieniami w tak odległe czasy - niektórzy uczestnicy
koncertu liczyli przecież nie więcej jak 10 wiosen :)
Zgromadzonych szanownych gości powitał Dyrektor
Centrum Kultury i Wypoczynku Zbigniew Przybyłowicz, przypominając fakt, że
wiele z imprez organizowanych przez CKiW nie byłoby możliwych gdyby nie
bardzo duża pomoc finansowa sponsorów.
Również i ten koncert miał szczególnego sponsora
bez którego jego realizacja nie była by możliwa - ING
Bank Śląski.
Jan Pietras - Burmistrz miasta - dokonał
uroczystego otwarcia Dni Andrychowa życząc wszystkim zgromadzonym udanej
zabawy, zapraszając do udziału w imprezach zapowiedzianych wcześniej przez
Dyrektora CKiW.
Podróż czas zaczynać. Czarodziejami wieczoru
wspomnień byli goście z warszawskiego teatru Roma - Monika Rowińska, Paweł
Hartlieb i Wojciech Socha, Iwona Loranc - najpiękniejszy głos w
Bielsku-Białej oraz Tomasz Lorek z Teatru Polskiego.
Atmosfera zabawy wyraźnie nabierała rozmachu.
Lata 50, 60, 70, 80 - temperatura na sali wyraźnie rosła w miarę gdy
zbliżaliśmy sie do końca ubiegłego wieku. Śpiewane przez artystów piosenki
w większości znane były uczestnikom koncertu na pamięć, kolejne utwory już
od pierwszych taktów nagradzane były gorącymi brawami a śpiew całej sali
towarzyszył artystom aż do ostatniej nutki.
Często wystarczyło zamknąć oczy - tak bardzo
wykonanie niektórych utworów było zbliżone do oryginału.
W trakcie zabawy duet konferansjerów przybliżał
dobrze znane czasy kolejek w sklepach, kartek, talonów, komisji robotniczo
chłopskich, przemówień słuchanych podczas akademii a pisanych za pomocą
ściągi, ściśle związanych z daną epoką zachowań, słownictwa i żartów od
czasów połowy ubiegłego wieku - aż do dnia dzisiejszego z komisjami
sejmowymi i najgłośniejszymi aferami ostatnich lat.
Występom "kabaretowych" konferansjerów
towarzyszyły projekcje multimedialne i swoisty pokaz mody. Przez te minione lata często dochodziło do konfrontacji i zmiany
"garniturów". Konferansjerzy ( dziwnie tu brzmi to słowo, gdyż
obaj Panowie na równi z występującymi piosenkarzami mieli swój wielki
udział w powodzeniu tego koncertu) Krzysztof Olszewski i Janusz Legoń
często zmieniali swoje ubrania dostosowując sie do mody panującej w
odpowiednim fragmencie naszej historii.
Była też i ciekawostka. W latach 70 na planszy
multimedialnej pojawił się obraz Pakietu Norton Antywirus :) Nie
wiedziałem że to aż tak "stare" oprogramowanie :) Nie zdążyłem doczytać
sie jakie wtedy wirusy krążyły w sieci - bo obraz wrócił wkrótce do
"historycznie słusznego" Były też pytania do publiczności z czasów kolejek
w sklepach (w których statystyczny Polak stał 1,5 h dziennie) ...
... a Ci którzy znali na nie odpowiedź otrzymali
- oczywiscie na talony - nagrody specjalne - płyty zespołów Exodus, 2+1 i
Płytę Andrzeja Rosiewicza.
Zastanawiałem się, czy wymieniać wszystkie
piosenki przedstawiane przez artystów, ale chyba nie ma to sensu. Wróćcie
się w czasy minione i pomyślcie jakiś tytuł znanej i lubianej piosenki.
Założę sie, że na 99,9% jej fragment był śpiewany podczas tego wieczoru.
Długo by trzeba je wymieniać ...
... Monika Rowińska z warszawskiego teatru Roma w
brawurowym wykonaniu piosenki zespołu Bajm "Józek - nie daruje Ci tej
nocy" ...
... szczególny i niepowtarzalny głos, znany
dobrze Andrychowianom "Piosturowym" - Iwona Loranc w "Płoną góry, płoną
lasy" Czerwonych Gitar ...
... można by tak wymieniać i wymieniać.
Policzyłem, że zaśpiewano łącznie ponad 50 fragmentów najsłynniejszych i
najbardziej lubianych utworów począwszy od "Czerwonego autobusu" a
zakończywszy na śpiewanej na bis "Autobiografii"
Owacje na stojąco, wielkie brawa, zresztą - sami
zobaczcie jaka atmosfera panowała na tym koncercie ...
Po występie były oczywiście kwiaty dla artystów
...
... i pyszny tort ufundowany andrychowianom przez
firmę Cattabriga Zakład Produkcyjno-Gastronomiczny - Sucha
Beskidzka.
Tort bardzo szybko znalazł "uznanie" wśród
andrychowian!
Czas biegnie nieubłagalnie - To co widzicie powyżej to jest ta długo
szukana gruba kreska, która nas oddziela od czasów filmów ORWO, aparatów
CMEHA 8M, rowerów Wigry, octu na półkach sklepowych itp ... itd ...
Znowu wróciły lata 10 XXI wieku. Ale to chyba dobrze - inaczej nie
mielibyśmy tych pięknych wspomnień.
Czas wrócić w erę DVD, aparatów cyfrowych i Billa Gates'a.
Czas kończyć przygotowaną przez Teatr Polski w Bielsku-Białej podróż w
czasie za sprawą najbardziej znanych piosenek polskich ostatniego
półwiecza w której wystąpili goście z warszawskiego teatru Roma - Monika
Rowińska, Paweł Hartlieb i Wojciech Socha, Iwona Loranc oraz Tomasz Lorek z Teatru Polskiego.
Dziękujemy!